Niedzielne Słowo Boże- 3 czerwca
data dodania: Sobota 2 czerwca 2007
Kazanie- Święto Trójcy Świętej- 3 czerwca 2007 r
.
„ I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: Powiedz Aaronowi i jego synom: Tak będziecie błogosławić synów izraelskich, mówiąc do nich:
Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój. Tak będą wzywać imienia mojego nad synami izraelskimi, a Ja będę im błogosławił”.- IV Mojżeszowa 6,22-27
Są słowa, o których pamiętamy przez całe życie. One mocno potrafią utkwić w naszej pamięci i być dla nas ważne. Do nich wracamy z niezwykłym szacunkiem i czcią, ceniąc sobie je i realizując ich wymowę. Pamiętamy np. cenne wskazówki naszych najbliższych, którzy pragnęli podzielić się z nami doświadczeniami i mądrością życia. A z perspektywy czasu uświadamiamy sobie że mieli rację i chcieli naszego dobra. Kultywujemy w swoich sercach ich słowa, zastosowując je w swoim życiu. I to jest piękne i szlachetne.
Czasami pamiętamy słowa, które dotkliwie nas zraniły, skrzywdziły, wycisnęły jakieś bolesne brzemię. I nie potrafimy sobie z tym wszystkim jakoś poradzić pomimo iż upłynęło już tyle lat. Ciągle nosimy je w swoim sercu i jest nam ciężko. One wracają do naszej świadomości jak bumerang.
Potrafimy również pamiętać słowa, które sami wypowiadamy. Z dozą zadowolenia i satysfakcji np. wtedy kiedy słowa, które wypowiedzieliśmy komuś przyniosły otuchę, wsparcie czy nadzieję. Innym razem wstydzimy się słów, które wypowiedzieliśmy i one ciążą nam boleśnie i przypominają o naszych błędach Ale jest coś wyjątkowego i niezwykłego. To Boże Słowo kierowane do nas. Różne Słowo. W czasie naszego życia stykamy się z nim. Słyszymy go więcej lub mniej w zależności od tego czy jest ważne dla nas czy nie. Czasami jest to Słowo ostre, stanowcze i nieprzyjemne pragnące nas pozytywnie dotknąć, zmobilizować, zmienić. I nie jest to słowo zwiastującego, który chce wykorzystać ambonę do swoich celów, ale po prostu twarde Boże Słowo napomnień. Napomnienia mogą stać się dla człowieka wielkim błogosławieństwem. Innym razem jest to słowo pociechy, wsparcia, zachęty, albo też słowo poznania i mądrości. Czyż nie piękne jest dzisiejsze Słowo Boże. Ono stało się słowem, które pojawiało się od bardzo dawnych czasów w relacji Bóg człowiek i odwrotnie. Ono i dla nas jest niezwykle ważne, dlatego to cenne błogosławieństwo jest częścią naszego nabożeństwa. Kiedy Bóg nam błogosławi jesteśmy bardzo szczęśliwi. To można w nas wtedy dostrzec i zauważyć. Potrafimy z tego cieszyć się i autentycznie przeżywać. To emanuje z nas i nie jest sztuczne, czy na pokaz. To pozwala nam żyć i znosić nawet najtrudniejsze sytuacje. Kiedy Bóg błogosławi nasze domy, a my chcemy by nasz Pan je budował jesteśmy wspólnie szczęśliwi i niezwykle wdzięczni. Takim błogosławieństwem od Boga będzie nasz współmałżonek, dzieci, babcia, dziadek itd. Takim błogosławieństwem może być praca, którą kochamy i która sprawia nam wiele zadowolenia; służba, którą wykonujemy dla Boga i bliźniego w różnych miejscach, nie tylko w kościele. Takim błogosławieństwem może być wolontariat, kiedy bezinteresownie chcemy coś zrobić dla innych. Błogosławieństwem mogą być nasze ręce, które potrafią dzięki Bogu podzielić się z innymi, w mądry sposób wykorzystując swe zdolności. Drodzy Jubilaci- czy takim błogosławieństwem Bożym nie jest wasze święto, które mogliście dzisiaj dożyć? To też wspaniały prezent od waszego Pana, który daje wam ten niepowtarzalny czas. Od najmłodszych lat możemy liczyć na Bożą opiekę, wsparcie, pomocną dłoń, miłość która w różny sposób się przejawia. To jest błogosławieństwo dla nas. Jest to dla nas cenne, że w naszym życiu strzeże nas nasz Stwórca, Pan, a w końcu Ojciec. Jego oręż jest wyjątkowy, jego moc niezwykła, jego możliwości niewyobrażalne- „Gdy Pan jest ze mną nie lękam się wcale, cóż może uczynić mi człowiek”. Modlimy się, myślimy o Nim, czytamy Jego Słowo, a w tym wszystkim zawiera się Jego obietnica błogosławieństwa- że będzie nas strzec, pilnował, troszczył się, przynosił swoją opiekę. To dla nas bardzo posilające i pokrzepiające.
On chce rozjaśniać nasze życie. Abyśmy je dobrze widzieli. Naprawdę takie jakie jest. Aby białe było białe, a czarne było czarne. Czyli by dobro było dobrem, a zło złem. Tak często w życiu człowieka tak nie jest. Człowiek usprawiedliwia się, próbuje czarne gdzieś ukryć, a białe bardzo eksponować i wystawiać na widok publiczny by inni mogli zauważyć i docenić. Ale nasz ukochany Bóg pozwala nam widzieć właściwie, uczy szczerości, krytycyzmu, uwalniania się od kamuflażu, retuszów. To jest błogosławione dla nas kiedy chcemy by nas rozjaśniał i pozwalał odkrywać takimi jakimi jesteśmy. A kiedy tak się staje, potrzebujemy jego wielkiego zmiłowania, dobra, przebaczania czyli po prostu łaski. My niedoskonali, słabi, obciążeni, skażeni potrzebujemy jego zmiłowania. To stało się możliwe dzięki Jezusowi Chrystusowi i temu co dla nas uczynił. Jego przyjście na ten świat nie było daremne i przypadkowe, ale dla nas zbawienne. Tu najpełniej uwidoczniło się Ojcowskie zmiłowanie.
To staje się możliwe dzięki Duchowi Świętemu, który dla nas wierzących nie jest jakąś abstrakcją, ale Bogiem, Osobą przychodzącą od Ojca i Syna by czynić w nas błogosławione dzieło, począwszy od poznawania przez nas grzechu, a skończywszy na wierze w Jezusa Chrystusa.
Boże błogosławieństwo przynosi nam najwspanialsze dary: opiekę, oświecenie, poznanie, miłość przebaczenia i w końcu pokój, który potrzebujemy w naszym sercu i życiu. W tym niespokojnym świecie, gdzie tyle jest lęku, niepewności, zagubienia. Pokój Boży w nas jest namacalnym dowodem że Jego błogosławieństwo w nas się urzeczywistnia i wypełnia. Przynosi coś trwałego, spójnego i właściwego. Coś co staje się sensem życia.
Ceńmy sobie obecność Boga w naszym życiu, w każdy czas. Odkrywajmy zawsze z wielką radością że to najpiękniejsze i najbardziej znane błogosławieństwo na kartach Biblii dociera również do nas, bardzo osobiście i wyjątkowo, niosąc nam siłę, mądrość, nadzieję i sens, wytyczając właściwe ścieżki, dając poczucie bezpieczeństwa i przynosząc głębie życia i drogę zbawienia.Cieszmy się mocą tego niesamowitego błogosławieństwa, i przeżywamy obecność naszego Trójjedynego Boga, który był, jest i będzie z nami.
Amen ks. Andrzej Dyczek




















