Miedzyrzecze.org.pl

Archiwum forum Międzyrzecza

Nie jesteś zalogowany./Not logged in

Ogłoszenie

PRZEGLĄDASZ ARCHIWUM MIĘDZYRZECZA

#1 2010-06-13 12:00:13

LeM
Administrator
Od/From: Międzyrzecze
Zarejestrowany: 2007-06-18
Posty: 1485

2010 - Edukacyjny czy nie edukacyjny?

W ubiegłym roku, gdy ubiegaliśmy się o dofinansowanie naszego projektu przez samorząd gminny, powiedziano nam, że nie ma on odpowiednich walorów edukacyjnych i nie jest wart dofinansowania. Samorząd naszego powiatu zachował się inaczej i wspomógł nasze działania.
Od tego czasu minęło wiele miesięcy. Dzięki determinacji kilku osób oraz pozyskaniu  sponsorów projekt trwa, ma się dobrze i cały czas się rozwija smile

W tym miejscu chcielibyśmy prosić o Wasze opinie na ten temat. Prosimy o dowolne wypowiedzi, w tym m.in. w następujących kwestiach:

1. czy nauczyliście się czegokolwiek podczas kilkunastu miesięcy działania naszego projektu?

2. czy w ten sposób pomagamy chronić dziko żyjące zwierzęta?

3. czy taka działalność może być nazwana działalnością ekologiczną, czy też jest to tylko zabawa i rozrywka?

4. czy uważacie, że takie i podobne projekty internetowej obserwacji dziko żyjących zwierząt powinny być kierowane w kierunku dzieci i młodzieży?

5. czy takie pomysły powinny być wspierane przez samorządy, czy też lepiej by pieniędzy z naszych podatków nie przeznaczać na takie działania a zamiast tego zwiększyć kwotę na działalność klubów sportowych, zakup piłek do piłki nożnej itp.?

6. czy uważacie, że takie projekty promują miejscowość i gminę, w której są realizowane, czy też z punktu widzenia promocji regionu nie ma to żadnego znaczenia?

Będziemy wdzięczni za wszelkie wypowiedzi na ten temat.

http://www.allegaleria.pl/images/8rnaga1n6c2m1a2iyacd_thumb.jpg

Offline

 

#2 2010-06-13 12:32:50

zawisza
super forumowicz
Zarejestrowany: 2009-05-02
Posty: 5358

Re: 2010 - Edukacyjny czy nie edukacyjny?

Drogi LeMie,

Pragne sie wyslowic ta podany przez Ciebie temat.
Uwazam, ze projekt Obserwacji bocianow wnosi wiele dobrego.

1. Obserwujac gniazdo, wiele mozemy sie na temat przyrody nauczyc. Obserwujac, poznajemy zachowania i charakterystyke zwierzat obserwowanych- wczesniej wiele szczegolow dotyczacych bocianow bylo mi nieznanych. np. sposoby chlodzenia temeratury ciala tych ptakow; sposob "zmian" wysiadywania jajek; nigdy nie widzialem z bliska zachowania bociana, kiedy broni swojego gniazda przed intruzem...przykladow mozna mnozyc i mnozyc. Zachowanie ptakow podczas ekstremalnej pogody itd.itd.
2.
Mysle , ze pomagamy chronic obserwowane zwierzeta- ( nie wspominajac juz o wspanialej majowej akcji  miedzyrzeckich Strazakow, ktora jest pieknym przykladem) chronimy je w sposob "posredni"- otoz projekt monitoringu wzbudza przywiazanie, sympatie do obserwowanego gatunku. Stajemy sie wrazliwsi na losy obserwowanych zwierzat, a one staja sie naszymi pupilami. I mysle, ze kazdy forumowicz   w swoim otoczeniu stara sie rowniez i innych uwrazliwic na temat ptakow, zwierzat i roslin.
3.
Dzialalnosc monitoringu jest rozrywka, ale nie tylko. Jest pasja dla milosnikow natury, dla nas ornitologow- amatorow, ktorzy w swiecie, gdzie natura jest coraz mniej darzona szacunkiem, staje sie coraz bardziej cenna. Dzieki promowaniu obserwacji zwierzat, "podkreslamy" waznosc natury i potrzebe jej ochrony.
4. Jak najbardziej dzieci i mlodziez powinny uczestniczyc w takich projektach. To oni sa pokoleniem, od ktorego teraz  zalezy przyszlosc srodowiska: zwierzat, ptakow i roslin, wiec i ich wlasna. Bez fauny i flory czlowiek stanie sie gatunkiem zagrozonym wyginieciem.
5.
Bylo by idealnie, gdyby takie projekty byly wspomagane przez samorzady. Szacunku do przyrody uczymy sie od najmlodszych lat. Przytocze tu przyslowie : "Czego sie Jas nie nauczyl, tego Jan nie bedzie umial" . Wspierajmy wszystkimi mozliwosciami projekty ekologicznej edukacji, jak tylko jest to mozliwe.

6. Tak, zauwazylem takze, ze dzieki obserwacji naszych Florkow, wiele osob z Polski i nie tylko, nie znajac wczesniej Miedzyrzecza Gornego , w ostatnich latach pojechalo do tej wioski. Ja rowniez bylem w Miedzyrzeczu , ktore poznalem dzieki projektowi monitoringu. A mieszkam dosc daleko, we Francji.

Ostatnio edytowany przez/Last edit zawisza (2010-06-13 17:00:51)

Offline

 

#3 2010-06-18 07:00:54

Alibab
bywalec
Od/From: Międzyrzecze Górne
Zarejestrowany: 2009-04-25
Posty: 416

Re: 2010 - Edukacyjny czy nie edukacyjny?

Witam!
Pytanie zawarte w temacie zdaje się być retorycznym. Czy projekt jest edukacyjny? Oczywiście! Dawniej chodząc na spacery po Międzyrzeckich bezdrożach zwracałem uwagę na otoczenie w sposób "zwykłego turysty". Teraz dostrzegam każdy śmieć (których na szczęście prawie nie ma), każdy kawałek sznurka, który może być przez bociany przyniesiony do gniazda i zagrozić ich życiu. Taki sznurek zabieram ze sobą i utylizuję w kuble na śmieci. Czy owo zachowanie jest proekologiczne?
Myślę także że projekt obserwacji bociana uwrażliwia nie tylko dorosłych, ale także dzieci i młodzież, które uczą się jak żyć. Dobrze aby nabrały odpowiednich nawyków za młodu. Trzeba pamiętać że to one, będąc w przyszłości projektantami i inżynierami, zdecydują o wyglądzie naszego świata. Z ekologią jak ze zdrowiem - lepiej zapobiegać niż leczyć, myślę zatem, że każdy wydany dzisiaj pieniądz na edukację ekologiczną przyniesie wymierne zyski w przyszłości. Więc, czy warto?
Słyszałem, że innowacyjnym pomysłem byłaby obserwacja mrówki, albo słonia, gdyż bociany w internecie są zbyt pospolite. Dzisiaj myślę, że trzeba o to zapytać tych którzy wygenerowali dziesiątki tysięcy wejść na stronę z podglądem bociana w Międzyrzeczu. Skala zainteresowania projektem wyraźnie widoczna jest na mapach odwiedzin - nie pozostaje to bez związku z promocją regionu, gminy i samego Międzyrzecza. Tak czy inaczej, czy to takie zwierzę czy inne, taki czy inny projekt, warto weń inwestować. Na pewno.


"Pożyteczniejsza jest tolerancja różnorodności poglądów, ich poszanowanie, aniżeli zwracanie uwagi na rzeczy błahe."
[i]Ania-czechy[/i]

Offline

 

Stopka forum/Board footer

Powered by PunBB
© miedzyrzecze.org.pl