Miedzyrzecze.org.pl

Archiwum forum Międzyrzecza

Nie jesteś zalogowany./Not logged in

Ogłoszenie

PRZEGLĄDASZ ARCHIWUM MIĘDZYRZECZA

#1 2010-01-05 10:27:32

agatka77
Gość/Guest

swiat przez lzy

Chce Wam cos opowiedziec.
To byl ponury,listopadowy wieczor.Tak bardzo wtedy brakowało mi ciepla,uczucia i zrozumienia.Czulam sie taka samotna. Usiadlam do komputera.Pomyslalam,ze to cieplo gdzies przeciez jest,tylko musze je znalezc. I znalazlam...Spotykalismy sie on-line zawsze o 23. Wrazliwy,cieply,taki zwyczajnie ludzki,a przede wszystkim madry.Tym najbardziej mi imponowal.I to,ze zawsze byl.Byl moim oparciem.Byl calym moim swiatem.Budzac sie rano,myslami bylam juz przy wieczorze,kiedy znow bede z nim.Proponowal spotkanie.Balam sie tego.Zwlekalam.Balam sie stracic to,co bylo miedzy nami do tej pory.Niezwykla wiez.Pokazywal mi piekno.Piekna muzyke,ktorej uczylam sie sluchac.Piekno otaczajacego swiata.Byl bardzo wrazliwym czlowiekiem.Troche niepokoila mnie jego nieskromnosc i fascynacja ,,górną półką". To byly jakby dwie jego osobowosci. Z jednej strony cenil luksus i wygode,majetnosc. Z drugiej byl to prosty czlowiek. Cieply i uczuciowy. Tak to wtedy czulam.
Spotkanie...
To bylo jak tchnienie we mnie nowego zycia.Bylam wtedy na wakacjach z dziecmi.Kilka spotkan.Potem przyjezdzal do mnie.Dlugie spacery wokol jeziora,rozmowy.Wybuch namietnosci.Mawial-intensywny romantyzm.
Zakochalam sie
Urosly mi skrzydla.Czula sie taka wszechmogaca.Ze nadszedl czas na realizacje moich marzen.Bo byl ktos obok,kto czul tak jak ja.Rozstalam sie z mezem.Zostalam sama z dziecmi.Stracilam prace,ale szybko znalazlam nowa,lepsza.Nabralam wiary w siebie.Mieszkalam w swym rodzinnym domku,w sasiedztwie hut,zakladow przemyslowych,autostrad.Moja miloscia od lat byly gory.Ale nigdy nie myslalam,ze moge tam zamieszkac.Nie mialam odwagi.Ale oto nadszedl czas na urzeczywistnienie moich marzen.A on mieszkal w gorach.W pieknej okolicy.W Miedzyrzeczu Gornym.Popieral moj wybor,zachecal i pomagal.Postanowilam sprzedac dom i kupic drugi w gorach.Radykalna zmiana.Bylam taka szczesliwa,ze bede mogla zaczac nowe zycie.W pieknym miejscu.Blisko niego.Opowiadal o wielkim swiecie,bo do niego nalezal.Wiele podrozowal,bywal,wiec opowiadal,opowiadal.A ja sluchalam i marzylam.Czulam sie taka kochana,taka dla niego wazna.Bo byl.I dawal wiare w siebie.Czulam jego obecnosc i czulam sie bezpiecznie.Odleglosc,ktora nas dzielila okazala sie zadna.Czesto przyjezdzal.Potem ja.Niezliczone telefony,smsy,piekne zdjecia.I wspolne wakacje z jego znajomymi z ,,gornej półki"na ktore niestety nie
moglam pojechac z powodow sluzbowych.Bardzo mi bylo zal,bo byla to Toskania,pelna slonca,ciepla,przyrody.On wyjechal.Wrocil inny.Od tych wakacji wszystko juz bylo inne.Czulam,ze powoli puszcza moja dlon.To bylo jak lekcja latania.Chcialam powiedziec-jeszcze nie teraz. Spadne..
To bylo jakby ktos zamrozil moje uczucia.Jakby odprawil egzorcyzmy,abym przestala czuc.Cokolwiek.Nie umialam nawet tesknic.
Za pozno bylo jednak cofnac sprzedaz domu..
Mam do ciebie zal.Ogromny. Że we wlasciwym czasie nie potrzasnales mna. Co ty robisz??? To tylko zabawa,a ty tak to bierzesz serio.Potrzebowales energii do wyzszych celow. Moim kosztem.Kosztem mojej rodziny.Uciekles. Bales sie o siebie.Bylam dla ciebie wygodna,nie wymagajaca,bezpieczna.Taka nimota.
Zabrales mi to,co mialam w zyciu najcenniejsze-moja rodzine,stabilizacje,moje uczucia.
Sprzedalam swoj rodzinny dom za bezcen.Ale nie szukalam juz domu w gorach.Stanęłam w miejscu,odwrocilam sie i zobaczylam swoje dzieci.Co im zrobilam.
Brzydze sie soba.
Zmeczona,kupilam jakies mieszkanie,gdzie jest nam okropnie zle.Nie umiemy sie tu znalezc.Brakuje nam przestrzeni.Grabienia lisci,koszenia trawy,palenia w piecu,odsniezania.
Tak bardzo zawiodlam swoje dzieci,ze nie mam sily z tym zyc.

 

#2 2010-01-05 10:58:34

zawisza
super forumowicz
Zarejestrowany: 2009-05-02
Posty: 5358

Re: swiat przez lzy

Agatko77, dziekuje za zaufanie, dlugo czekalas, aby sie zwierzyc na naszym forum, pamietam Twoj post.
Agatko, odwagi, bylas (i jestes ) bardzo odwazna, wierzysz w marzenia i milosc, co probowalas przezyc jak najpiekniej jak tylko czlowiek potrafi. Podziwiam Cie i zapewniam, Twoje dobro nie pojdzie na marne, ze w koncu spotkasz kogos godnego Twojej milosci.
Na razie czujesz sie osamotniona (tez to przezylem) ale zobaczysz, z czasem ( oj, jak nie lubimy sluchac tego podczas gdy cierpienie staje sie nieznosne i wolimy smierc), ale mowie, z czasem, obudzisz sie z cierpienia i poczucia winy i staniesz sie o niebo silniejsza i piekniejsza.
Zobaczysz, dzieci zrozumieja, sprzedasz male mieszkanie i kupisz wspanialy dom.
Wierze w Ciebie i ODWAGI, nie daj sie!!!
Ato piosenka dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=oIq5X_Z0gO8

Offline

 

#3 2010-01-06 09:33:51

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Dziekuję Ci za te słowa. I za piosenke
Pozdrawiam

 

#4 2010-01-06 10:35:07

gonzo
użytkownik
Zarejestrowany: 2008-02-11
Posty: 11

Re: swiat przez lzy

trzymaj sie Agatka, dasz sobie rade. ja też miałem różne wiry w życiu, jakoś udało mi sie z tego wyleźć.

Offline

 

#5 2010-01-07 14:30:56

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

zastanawiam sie co on teraz czuje..

 

#6 2010-01-08 09:12:48

zawisza
super forumowicz
Zarejestrowany: 2009-05-02
Posty: 5358

Re: swiat przez lzy

Agatko77, nie zastanawiaj sie za bardzo, co on teraz czuje, powinnas zaczac swoje zycie na nowo , nie zadawac sobie pytan o niego. Teraz liczy sie Twoje zycie i Twoich dzieci, on powoli powinien odchodzic w zapomnienie.
Postaraj sie odnalezc rzeczy, ktore robilas, uwielbialas wczesniej , zanim poznalas tego mezczyzne, moze z czasow jeszcze wczesniejszych i zaczac zyc tylko dla siebie, dla niego nie ma po co. Pozdrawiam smile

Offline

 

#7 2010-01-09 22:41:04

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

To nie tak,że była sobie wielka miłośc,a potem bolesny upadek.I teraz chcę sie wypłakac tu,na forum Miedzyrzecza. Chcę Wam to wszystko opowiedziec,bo On jest miedzy Wami,spotykacie Go,patrzycie mu w oczy. Szanujecie Go.
Mam ogromną chęc zemsty.Chciałabym to wykrzyczec,wyrzucic to z siebie..

 

#8 2010-01-13 20:42:11

Irena
początkujący
Zarejestrowany: 2009-12-05
Posty: 4

Re: swiat przez lzy

Agatko, ale Ty jesteś naiwna.

Ostatnio edytowany przez/Last edit Irena (2010-01-13 20:43:37)

Offline

 

#9 2010-01-15 00:51:23

aniołek
bywalec
Zarejestrowany: 2009-06-13
Posty: 356

Re: swiat przez lzy

Myślę Ireno że jesteś trochę zbyt surowa dla Agatki.Może patrząc z boku nasuwa się nam myśl o naiwności, ale przecież nie bez powodu znane jest stwierdzenie,że człowiek zakochany zachowuje się nieracjonalnie, zupełnie jak ślepiec. Dopiero potem, gdy emocje opadną, człowiek nie może uwierzyć, że zdolny był do takiego postępowania. Z Agatką było pewnie tak samo: zakochana, zauroczona, z nadzieją na lepsze życie- straciła czujność i stało się to co się stało. Najgorsze jest to,że cena,którą płaci za miłość, jest tak wysoka.Ale pozytywne jest również to,że Agatka trzeźwo ocenia sytuację, i mimo bólu, jaki teraz czuje,dostrzega że w całej historii ucierpiały jej dzieci i że winna im jest najwyższą uwagę.Życzę Ci Agatko,abyś znalazła w sobie dość siły i idąc drogą ,którą ci podpowiadał  tutaj Zawisza,byś wyszła na prostą i by cała historia stała się dla Ciebie tylko niechcianym wspomnieniem.Myślę Agatko,że zemsta nie przyniosła by Ci niczego dobrego, bo pomimo chwilowej ulgi, z biegiem czasu zaczęła by Cię uwierać, że zachowałaś się równie niegodnie jak On.
Dobrze,że podzieliłaś się z nami swoim żalem,bo napewno człowiekowi wtedy jest trochę lżej, jeżeli ma go ktoś wysłuchać.Życzę Ci , byś w życiu spotkała prawdziwych przyjaciół,z którymi dzielone troski będą mniejsze o połowę, a radości o dwakroć większe wink Pozdrawiam Cię i trzymam za Ciebie kciuki! wink

Dla Ciebie wierszyk :

PRAGNIENIE

Na długą drogę
niech starczy mi sił
niech mi wystarczy woli
niech będę mocna
jakbyś Ty "wciąż żył"
i niech już czas nie boli.

W tej długiej drodze
niech zaniecham łez
i w dół nie schylam głowy
niech będę szczęściem jakbyś i ty też
iść ze mną był gotowy.

Bo mi ucieka
dzień za dniem, i noc
tęsknoty nie ukaja
A ja tak pragnę
mieć znów w sobie moc
jak w samym środku maja

*****

Jeśli ciebie już nie będzie
będę dalej w życie grać
będę nadal się uśmiechać
ciepłe słowa w usta kłaść
A jeżeli nie wrócimy
prostą drogą będę iść
/jeszcze tęsknić,jeszcze czekać/
może spełnią mi się sny...

Offline

 

#10 2010-01-15 08:58:28

zawisza
super forumowicz
Zarejestrowany: 2009-05-02
Posty: 5358

Re: swiat przez lzy

Agatko, Aniolek ma racje, wiadomo, ze masz poczucie zemsty, jest to logiczne i wielu z nas to sie zdazylo. Ono przejdzie kiedys, wiadomo , ze samo, nie da sie go ot tak latwo stlamsic. Ale przejdzie , ktoregos dnia sie obudzisz i poczujesz sie lzejsza, bo bedziesz juz miala dosc tego cierpienia i ono praktycznie samo przejdzie, doslownie z dnia na dzien. Zobaczysz.

Offline

 

#11 2010-01-21 09:57:46

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Zapewne tak,ale kiedy i jakim kosztem. Tak dlugo to trwa. Brakuje mi sil,wsparcia. Dopiero teraz patrze na to trzezwo. Jak moglam? Jak moglam pozwolic byc dla kogos zabawka? Rzucona potem w kat. Okaleczona. Ile cierpienia kosztuje to mnie i moje dzieci. Jak bardzo one kiedys byly same,a ja tego nie widzialam. Tak bardzo tesknie do normalnosci i stabilizacji. Patrze na swoj dom z daleka i wydaje mi sie ze to sen. Koszmar.Ze przeciez moge tam wejsc. I mieszkac jak dawniej,ze starymi klopotami Ze ktos za chwile powie,ze to byl tylko taki zart,zebym dowiedziala sie co naprawde w zyciu sie liczy. Tak trudno o tym pisac. Czasem bylo ciezko,ale potem zawsze zaswiecilo slonce. Bylam pelna energii. Teraz wszystko zgaslo. Oddalabym wszystko,by to zawrocic

 

#12 2010-01-21 16:06:41

aska
super forumowicz
Od/From: Góry Świętokrzyskie
Zarejestrowany: 2009-07-29
Posty: 1430

Re: swiat przez lzy

To prawda,że czlowiek cale życie się uczy ... i jeszcze jedno powiedzenie ,ze nie ma tego złego coby na dobre nie wyszlo .. i... co nas nie zabije to nas wzmocni... można mnożyc takie powiedzenia ...

Jesteś odwazną osoba (rzuciłaś się na glęboką wode)  i wierzę że pokonasz trudności ,że życie już nie spłata Ci podobnego figla , zdobylaś doświadczenie , to prawda, że zbyt dużym kosztem .Trudno ,stało się ,teraz tą odwagę skieruj na pokierowanie życiem tak by Twoje dzieci czuly sie przy Tobie bezpiecznie , to jest naważniejsze .Ty będziesz ze swoimi wyrzutami sumienia musiala sie nauczyć żyć ale nie pozwól by te wyrzuty zatruly życie Twoim bliskim . Zycze Ci z calego serca żebyś odnalazla spokoj i radość ... nie daj się zwariować. Tak trudno znależć odpowiednia slowa ...

Offline

 

#13 2010-01-21 20:27:11

zawisza
super forumowicz
Zarejestrowany: 2009-05-02
Posty: 5358

Re: swiat przez lzy

Agatko, przysiegam Ci, ktoregos ranka sie obudzisz i wszystko sie zmieni. Przezylem to i zapewniam, nie ma sytuacji bez wyjscia. Niestety, trzeba sporo czasu i cierpliwosci, ale wiem , ze pragniesz zycia spokojnego i ono wroci. Uwierz i nie daj sie zbic z tropu. Odwagi, jeszcze troszke...

Offline

 

#14 2010-01-25 10:19:06

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

A przecież mialam sygnaly wczesniej. Chociazby przeczytany przypadkiem sms ,,kochalam sie z toba jak zawsze...". I oczywiscie zapewnienie,ze to pomylka Pamietasz?  Lub podarunek - pamiec zewnetrzna do komputera - z pieknymi zdjeciami,sposrod ktorych na kilku z nich byla taka Pani. Czysty przypadek. Potem na dokladke podarowany przez ciebie jak co roku kalendarz z z tamtymi zdjeciami..
Pozwalamy czemus trwac,dopoki w to wierzymy. I ja wierzylam w cala ta iluzje. Wierzylam w milosc,w siebie,w ludzi. Swiat jest okrutny. Zwabia dobrym losem,by potem stłamsic.
A ty dalej gnassz do przodu.Byle dalej,byle nie byc sam. Nie patrzysz wstecz,wyrzucasz to z pamieci. Gdzie odpowiedzialnosc za swoje i wzbudzone uczucia? Za caly ten tragizm? Nie raz stwierdzales-ze co po mnie zostanie? Wiec zostawiasz zranionych ludzi.
Jestes chorym czlowiekiem.
Twoja egoistyczna radośc z nowych gadzetow elektronicznych,nowego samochodu,zagranicznych wojazy. I moje czekanie,ze stane sie czescia tego swiata,tylko uporzadkuje swoje zycie.
Czerpales sile z ludzkiej niedoli,bo tylko wtedy udawalo ci sie byc dobrym spelnionym czlowiekiem. Jak pracodawca,ktory wyrzuca kogos na bruk,a potem daje  mu jalmuzne.
Przez caly ten czas nie potrafiles wczuc sie w to co dzialo sie w moim zyciu.
Zostajac sama,wplatuje sie w jakie koszmarne zawilosci prawno finansowe. Zatarla sie granica miedzy odwagą a szalenstwem /czytaj-glupotą/. Nie umiem juz chyba racjonalnie ocenic rzeczywistosci.

 

#15 2010-01-29 15:03:18

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Tak slonecznie. Tesknie za domem

 

#16 2010-04-18 19:49:23

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Taki piekny zachod slonca.. Kupilam dzialke za miastem. Ciesze sie na nia ogromnie:)

 

#17 2010-04-18 20:36:49

aska
super forumowicz
Od/From: Góry Świętokrzyskie
Zarejestrowany: 2009-07-29
Posty: 1430

Re: swiat przez lzy

Agatko smile usmiechnęlaś się !!! bardzo sie ciesze big_smile

Offline

 

#18 2010-07-04 13:28:26

maja
użytkownik
Zarejestrowany: 2010-07-04
Posty: 21

Re: swiat przez lzy

Agatko głowa do góry...będzie dobrze...łatwo się mówi a co przeszłaś to tylko Ty jedna wiesz...Mam nadzieję, że tego "kogoś" spotka zasłużona nagroda:)
Pozdrawiam

Offline

 

#19 2011-02-23 14:13:55

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

witajcie,
posle Wam kilka zdjec. Pozdrawiam serdecznie wink

 

#20 2011-03-30 15:54:03

agaakalisz
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Poślij poślij. Chętnie to zobacze ;p

 

#21 2011-04-01 09:32:58

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Mam problem sprzetowy,ale pracuje nad tym smile
pozdrawiam cieplo..

 

#22 2011-05-01 22:14:36

agatka77
Gość/Guest

Re: swiat przez lzy

Jopek&Żebrowski "Wspomnienie" . Piekna piosenka..

 

Stopka forum/Board footer

Powered by PunBB
© miedzyrzecze.org.pl