Miedzyrzecze.org.pl

Archiwum forum Międzyrzecza

Nie jesteś zalogowany./Not logged in

Ogłoszenie

PRZEGLĄDASZ ARCHIWUM MIĘDZYRZECZA

#1 2009-01-24 08:25:03

LeM
Administrator
Od/From: Międzyrzecze
Zarejestrowany: 2007-06-18
Posty: 1485

Na półmetku ...

„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczpospolitej Polskiej ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na uwadze dobro mojej gminy i jej mieszkańców. Tak mi dopomóż Bóg”. To słowa ślubowania, które radni wypowiadają na pierwszej po wyborach sesji. Wydają się oczywiste i proste, jednak okazuje się, że ich praktyczne zastosowanie wcale nie musi być łatwe. Na półmetku bieżącej kadencji chcielibyśmy podzielić się kilkoma refleksjami na ten temat.
        Stwierdzenie, że radni powinni troszczyć się o równomierny rozwój całej gminy, dbając jednocześnie o dobro sołectw, które reprezentują wydaje się oczywiste. W ostatnich dniach grudnia Rada Gminy przyjęła budżet gminy na rok 2009. Podczas analizy jego zapisów zadaliśmy wiele pytań i złożyliśmy szereg wniosków, mających na celu  bardziej równomierne rozdysponowanie środków budżetowych na obszar całej gminy. Rada Gminy zdecydowała o skumulowaniu większości środków na inwestycje w trzech sołectwach. Uważamy, że niektóre sołectwa, w tym szczególnie Jasienica i Rudzica kolejny rok są nazbyt preferowane, a inne, na przykład Grodziec, traktowane po macoszemu. Duże wątpliwości wzbudza przeznaczenie w budżecie gminy zdecydowanie zbyt małych środków na budowę kanalizacji i wodociągów. Zaplanowanie na kanalizację zaledwie 0,5 mln zł w bieżącym roku, gdy szacowany udział własny gminy w tej inwestycji to minimum 16 mln zł grozi nadmiernym zadłużeniem gminy w kolejnych latach i przerzucenie kosztów budowy kanalizacji na następne kadencje i pokolenia. Mając powyższe na uwadze zagłosowaliśmy przeciw przyjęciu tak skonstruowanego preliminarza wydatków.
        To, że radni powinni współpracować z organizacjami społecznymi sołectwa, w którym mieszkają, przedstawiać i eksponować ich problemy na forum gminy, z drugiej zaś strony przedstawiać członkom tych organizacji informacje o sprawach załatwionych bądź niezałatwionych, to także dość oczywiste. Tak działamy na co dzień. Uczestniczymy w niemal wszystkich posiedzeniach Rady Sołeckiej, co jakiś czas bierzemy udział w różnych spotkaniach Strażaków, Koła Gospodyń Wiejskich, Koła Emerytów i Rencistów oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Międzyrzecza. Na forum Rady Gminy w interpelacjach i wystąpieniach składamy wnioski w społecznie ważnych kwestiach, na przykład w sprawie usprawnienia komunikacji, pozyskania środków unijnych na różne projekty i inwestycje, właściwego wykorzystania obiektów gminnych, rozwoju infrastruktury wokół szkoły, poprawy bezpieczeństwa publicznego. O wynikach naszej pracy informujemy na bieżąco w trakcie spotkań z różnymi grupami mieszkańców a także poprzez Internet. Wszystko to staramy się wykonywać rzetelnie i uczciwie, w sposób możliwie pełny dokumentując przekazywane informacje.
        Ocena naszej pracy należy do mieszkańców. Martwi nas nasilenie działań, zmierzających do  zdyskredytowania naszej działalności w oczach opinii publicznej. Nie tak naszym zdaniem powinna wyglądać praca samorządu. Dezawuowanie radnych tylko za to, że czasem mają odmienne zdanie i nie wahają się mówić głośno o trudnych i kontrowersyjnych sprawach, zadawać konkretne pytania a jednocześnie informować o tym mieszkańców, nie jest dobrą samorządową praktyką.
        W ostatnich tygodniach wielokrotnie przekonywaliśmy, że jesteśmy za tym, by usiąść przy wspólnym stole i o wszystkich problemach dyskutować i rozmawiać. Nie mamy żadnych ambicji politycznych, rozpuszczane na ten temat plotki są wyssane z palca. Nasza gmina potrzebuje spokojnego i mądrego kompromisu. W dyskusjach decydująca powinna być siła argumentów a nie argument siły.
        Ostatnie dwa lata to okres dużego zbliżenia dwóch sołectw Międzyrzecza. Kilka wspólnie przeprowadzonych działań: grant „Rzeczpospolitej Internetowej”, wspólne wydanie książki „Międzyrzecze”, festyn na rzecz osoby poszkodowanej w wypadku, wspólna praca w ramach Stowarzyszenia Przyjaciół Międzyrzecza, wspólne parafie, szkoła i strona internetowa pokazują, że bardzo wiele nas łączy i razem jesteśmy w stanie wiele dobrego zrobić dla Międzyrzecza i gminy. Nasze działania pokazały, że mieszkańcy obu sołectw chętnie ze sobą współpracują, razem tworzymy dużą i piękną wieś. Od kilku miesięcy odnosimy wrażenie, że nie wszystkim się to podoba, coraz częściej odczuwalne są symptomy działań w zupełnie innym kierunku. Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni.
        Uważamy, że praca samorządu powinna być dokumentowana w sposób gwarantujący obiektywne rejestrowanie przebiegu posiedzeń komisji i sesji Rady Gminy. Niestety zdarza się, że protokoły są przygotowywane w sposób nie pozwalający na odtworzenie przebiegu posiedzeń i sposobu dochodzenia do podejmowanych decyzji, nie zawierają kompletnej informacji o przebiegu dyskusji, złożonych wnioskach i ich autorach, przeprowadzonych głosowaniach oraz ich wynikach. Prośby o rzetelne protokołowanie przebiegu posiedzeń często nie są uwzględniane. A przecież zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej są to podstawowe dokumenty, do których każdy mieszkaniec może w każdej chwili sięgnąć, by zapoznać się z procesem podejmowania decyzji. Powinny więc być przygotowywane w sposób rzetelny i kompletny.
        Na koniec jeszcze jedna refleksja. Od początku kadencji przez wiele miesięcy staraliśmy się różnymi sposobami, głównie poprzez rozmowy, argumenty i wnioski, bez publicznego rozgłosu, pracować na rzecz naszego sołectwa i gminy. Nie było to łatwe, ale z różnym powodzeniem do sierpnia 2008 roku było możliwe. W dniu 8 sierpnia na publicznym posiedzeniu komisji rady Gminy wójt Janusz Pierzyna zaatakował nas za wykorzystywanie strony internetowej Międzyrzecza do informowania mieszkańców o pracy samorządu. Komentując zamieszczone na stronie internetowej informacje skierował pod naszym adresem wiele bezpodstawnych zarzutów. To zapoczątkowało trwający już kilka miesięcy a zupełne niepotrzebny rozłam w naszym samorządzie.
        Jak napisał Martin Luther King „ten kto biernie akceptuje zło, jest za nie tak samo odpowiedzialny jak ten, co je popełnia”. Uważamy, że w pracy naszego samorządu  występuje zbyt wiele nieprawidłowości i złych praktyk. Odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko Ci, którzy je stosują, ale także Ci, którzy je biernie akceptują.

Leszek Mroczko, Tomasz Osuch

Region, 1, 2009, str. 11

Offline

 

Stopka forum/Board footer

Powered by PunBB
© miedzyrzecze.org.pl