Miedzyrzecze.org.pl

Archiwum forum Międzyrzecza

Nie jesteś zalogowany./Not logged in

Ogłoszenie

PRZEGLĄDASZ ARCHIWUM MIĘDZYRZECZA

#1 2009-02-14 16:33:10

LeM
Administrator
Od/From: Międzyrzecze
Zarejestrowany: 2007-06-18
Posty: 1485

Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

„Wszystko co jest potrzebne aby zło mogło się wydarzać, to aby przyzwoici ludzie nie reagowali” (Edmund Burke)

Racje mniejszości

Leszek Mroczko, Tomasz Osuch

Wersja w formacie PDF do pobrania TUTAJ

Artykuł autorstwa osiemnastu radnych naszej gminy, ukazał się ostatnio w jednej z gazet lokalnych (Region, 2/2009). Z tytułu „Na półmetku…” można wnioskować, że jest to replika na nasz wcześniejszy artykuł do tej samej gazety. Replika napisana w sposób zawiły, pokrętny, a przy tym bardzo słabą polszczyzną. Sformułowanie „przyciągnięciu uwagi na waszych nazwiskach” , nowa definicja jednomyślności, że „wnioski … zostają odrzucone jednogłośnie czyli 11 jest przeciw a tylko Pan Mroczko jest za” nie są chlubnymi fragmentami tego artykułu. Radni powinni zwracać większą uwagę  na język tekstów, które publikują.


Racja a większość

    Mimo że trudno jest polemizować z artykułem, który zawiera mało treści, postaramy się to uczynić. Radni piszą, że w przypadkach gdy większość głosuje za, a my przeciw, na pewno rację ma większość. To nie zawsze jest takie proste. Warto przypomnieć  jeden z najlepszych filmów światowego kina „Dwunastu gniewnych ludzi”. W tym znakomitym dramacie sprawa na początku też wydaje się prosta. Dwunastu ławników ma wydać wyrok śmierci na człowieka oskarżonego o zabicie własnego ojca. Jedenastu z nich, chcąc szybko wrócić do swoich codziennych zajęć proponuje natychmiastowe głosowanie i skazanie oskarżonego na śmierć. Tylko jeden nie jest do końca przekonany o winie oskarżonego, proponuje dyskusję by upewnić się, czy na pewno jest on winny. Najpierw zostaje obrzucony wyzwiskami o marnowanie ich cennego czasu, stopniowo  przekonuje innych, że taka dyskusja jednak ma sens. W efekcie okazuje się, że oskarżony jest niewinny. Wątpiący, będący w znacznej mniejszości, ławnik uratował niewinnego człowieka. Stosując zaproponowane przez radnych naszej gminy standardy, wspomniany oskarżony  nie miałby żadnych szans. Głosowanie odbyłoby się bez dyskusji, 11 byłoby za, jeden przeciw, a w protokole byłoby zapisane, że został skazany jednogłośnie.
    Może ktoś powiedzieć, że to tylko fikcja, fabuła, film. Nie do końca. Nie tak dawno, gdy wójt gminy Jasienica proponował budowę czwartego boiska na obiekcie „Drzewiarz”, dwóch radnych z Międzyrzecza Górnego wstrzymało się od głosu uważając, że w pierwszej kolejności boiska powinno się budować tam, gdzie ich najbardziej brakuje tj. w Mazańcowicach i Międzyrzeczu. Podczas ceremonii otwarcia tego obiektu wójt w obecności wielu znakomitych gości oraz kilkuset mieszkańców powiedział, że Rada Gminy decyzję o budowie boiska podjęła jednogłośnie. Zadziwiająca zgodność z pismem osiemnastu radnych – 11 : 1 to jednogłośność, 19 : 2 to też jednogłośność. Przypomina to trochę lata 70-te ubiegłego stulecia i czasy ówczesnego Frontu Jedności Narodu – wtedy też ważna była jednomyślność: 99,9% obywateli w wyborach musiało być „za”, na pierwszej stronie gazet musiało być zdjęcie osoby najważniejszej, a tylko informacje pozytywne dla ówczesnej władzy były traktowane jako obiektywne. Później okres ten niektórzy nazwali „propagandą sukcesu”. Nie był to chlubny czas w naszej historii…


Efekty pracy

Zaskoczeni jesteśmy zawartą w artykule osiemnastu radnych tezą, że nasza praca nie przynosi efektów. Uważamy, że jest inaczej. Od kiedy zabieramy publicznie głos w trudnych gminnych sprawach, obawa przed opinią publiczną spowodowała  poprawę pracy wójta i rady gminy. W ostatnim czasie, znajdujący się pod presją opinii publicznej wójt aktywniej i z większym powodzeniem poszukuje środków z programów unijnych. Wcześniej gmina słabo wykorzystywała te fundusze. W rankingu „Europejska Gmina – Europejskie Miasto 2008”, opartym na dokumentach Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, do końca 2007 roku nasza gmina lokowała się na 1018 miejscu w kraju. Obecnie przewidujemy znaczącą poprawę tej lokaty. Od pewnego czasu, przy podejmowaniu decyzji o wydatkowaniu środków z budżetu gminy władze  pamiętają, że będą poddane pod publiczną dyskusję i ocenę. Przykład samorządu gminy Jasienica potwierdza demokratyczną zasadę, zgodnie z którą władza publiczna powinna być kontrolowana przez mechanizmy społeczeństwa obywatelskiego, gwarantujące właściwe zarządzanie dobrem publicznym. Mądra władza rozumie to i się temu nie przeciwstawia. Warto zacytować fragment przemówienia Prezesa NIK, Mirosława Sekuły, wygłoszonego w 2006 roku na Zamku Królewskim w Warszawie: „Demokratyczna władza pozwala sobie patrzeć na ręce zarówno w zakresie spraw bieżących, przeszłych jak i planów na przyszłość. Wielu Polaków zna z własnego doświadczenia sposób rządzenia w systemach niedemokratycznych, gdy władza autorytarna nie ujawniała większości swoich działań, albo też przedstawiała opinii społecznej ich nieprawdziwy obraz”.


Prośba o uzasadnienie

Władza naszej gminy, przyzwyczajona do działania w zaciszu gabinetów, bez realnej publicznej oceny, nie chcąc zaakceptować obecnego stanu rzeczy, próbuje różnymi sposobami zwrócić opinię publiczną przeciwko radnym, którzy dążą do podejmowania decyzji w drodze dyskusji i analizy argumentów, informując o najważniejszych sprawach opinię publiczną. Zamiast rzeczowej dyskusji, w artykule osiemnastu radnych padają zarzuty  bez żadnego merytorycznego uzasadnienia – „o historyjkach, o promocji, o ego”Prosimy osiemnastu radnych do publicznego udokumentowania postawionych nam zarzutów. 


Protokoły

Nasze działania nie podobają się tym, którzy do tej pory przekazywali społeczeństwu tylko wyselekcjonowane informacje. W dalszym ciągu podejmowane są próby ukrycia rzeczywistego przebiegu posiedzeń komisji Rady Gminy. W obawie przed opinią publiczną usuwane są z protokołów istotne argumenty w dyskusji,  istotne wnioski, a czasem nawet wyniki głosowań. Zdarza się, że w protokołach zapisywane są fakty, które nie miały miejsca. Oto kilka przykładów:

Przykład 1. Gdy w dniu 1 lipca 2008 r. na posiedzeniu Komisji Budżetowej dyskutowana była kwestia zakupu przez gminę od osoby fizycznej działki za 900000 zł, w protokole zapisano, że komisja pozytywnie zaopiniowała ten zakup, chociaż głosowanie w tej sprawie nie odbyło się. W debacie nad wydaniem blisko miliona złotych z budżetu gminy Jasienica nie jest potrzebne głosowanie radnych, wystarczy dyskusja, za to w kwestii opracowania planu rewitalizacji gminy, za kwotę około 5 000 złotych, dotyczącego „Prochowni” w Międzyrzeczu Górnym, nawet głosowanie dwóch komisji nie wystarczy.

Przykład 2.  W kwietniu 2008 roku radny sołectwa Jasienica Andrzej Szimke złożył wniosek o przekazanie kwoty 116 500 zł na zamianę kostki brukowej przy szkole w Jasienicy na kostkę granitową. W protokole zapisano „Wyrażono zgodę na przesunięcie środków finansowych z zadania „adaptacja strychu przy szkole w Jasienicy” na roboty dodatkowe przy budowie obiektów sportowych...”. Czy z tego zapisu mieszkańcy mogą się dowiedzieć na co poszła tak znacząca kwota? W tym jednym punkcie protokołu 5-krotnie złamano przepisy regulaminy Rady Gminy - nie zapisano, kto złożył wniosek, nie zapisano na co dokładnie środki przesunięto, nie zapisano streszczenia dyskusji, nie zapisano, że odbyło się w tej sprawie głosowanie, nie zapisano wyniku głosowania. Kwota 116 500 zł nie jest mała - to więcej niż środki, które sołectwo Międzyrzecze Dolne otrzymuje na całoroczne inwestycje.

Przykład 3. Podczas przyjęcia protokołu z posiedzenia dwóch komisji rady gminy, po odrzuceniu przez radnych zgłoszonych bardzo istotnych wniosków, na żądanie skonfrontowania zapisów protokołu z rzeczywistym przebiegiem posiedzenia komisji z nagraniem audio okazało się, że nagranie jest skasowane.  W związku z tym, że przepisy prawa wyraźnie zabraniają kasowania istniejących nagrań przed przyjęciem protokołu, do Przewodniczącego Rady Gminy kierowane jest pisemne zapytanie „czy skasowanie nagrania z posiedzenia komisji Rady Gminy przed przyjęciem protokołu … jest zgodne z obowiązującymi przepisami prawa?”. W odpowiedzi pan Jerzy Czudek pisze: „wszelkie sprawy z zakresu prawa pracy pracowników Urzędu Gminy Jasienica leżą w gestii ich pracodawcy, czyli Wójta Gminy Jasienica”. Co oznacza ta odpowiedź? Co wspólnego ma prawo pracy z przestrzeganiem prawa w kwestii kasowaniem nagrań?


Wykresy

Od wielu miesięcy proponujemy podjęcie przez Radę Gminy merytorycznej dyskusji nad kierunkami rozwoju naszej gminy. W tym m.in. celu opublikowaliśmy dwa wykresy, ukazujące w sposób przejrzysty udział w dochodach i wydatkach wszystkich sołectw naszej gminy. Opracowane  na podstawie danych, przekazanych przez wójta, mogły stanowić dobry wstęp do dyskusji. Zawarta w piśmie osiemnastu radnych krytyka prezentacji opinii publicznej tego typu informacji, pokazuje ich ogromną niechęć do jej publicznego prezentowania. Radni piszą, że nie przedstawiamy „mniej korzystnych dla naszej promocji wykresów”. Nie rozumiemy o jakie wykresy i promocję chodzi. Jeśli osiemnastu radnych posiada lub  przygotuje inne zestawienia, chętnie odniesiemy się do ich merytorycznej zawartości.


Międzyrzecze Górne

Nie zgadzamy się z tezą, że nasza praca nie przynosi efektów dla Międzyrzecza Górnego. Wspólnie z Radą Sołecką, od lat mamy wypracowane priorytety potrzeb, o zaspokojenie których wspólnie zabiegamy. W tym roku rozpocznie się w Międzyrzeczu Górnym proces kanalizacji wsi, cała wieś jest zwodociągowana, zostały złożone dwa wnioski do programów unijnych, mamy Chatę Międzyrzecze z Izbą Regionalną, mamy sieć dróg utrzymanych w niezłym stanie, mamy chodniki od Wygrabowic aż po granicę z Międzyrzeczem Dolnym, do naszej wsi dojeżdża podmiejski autobus, wykonaliśmy projekty budowy dalszych chodników i  przebudowy dróg. Znacznie wzrosły szanse budowy zbiornika wodnego, mamy na terenie naszego sołectwa piękny teren „Prochowni”, rewitalizacja której zależy teraz od Wójta i Rady Gminy, mamy własny serwis internetowy, mamy Stowarzyszenie Przyjaciół Międzyrzecza, mamy nową książkę. Czy w naszej gminie jest chociaż jedno sołectwo, które ma to wszystko? W dalszym ciągu jest wiele spraw, o które trzeba zabiegać, staramy się to na bieżąco czynić. Wśród podpisanych pod pismem radnych są mieszkańcy Świętoszówki, Bier, Grodźca, Mazańcowic, Roztropic, Międzyrzecza Dolnego, Iłownicy, Bielowicka, Rudzicy i Jasienicy. Bardzo prosimy szanowne koleżanki i kolegów, napiszcie na ten temat artykuł i wykażcie, że w Waszych sołectwach wspólnie z samorządem i mieszkańcami zrobiliście więcej. 


Poparcie dla działań społecznych

Byłoby dobrze aby Wójt i Rada Gminy bardziej wspierali inicjatywy społeczne w Międzyrzeczu. Do tej pory, mimo włożonego przez naszych mieszkańców ogromnego wysiłku w urządzenie Izby Regionalnej, unikatowej na skalę gminy, powiatu, a nawet województwa, ze środków gminnych nie wydrukowano ani jednej ulotki promującej to piękne miejsce. Kilkanaście komputerów, otrzymanych z grantu społecznego przez wiele miesięcy stało bezużytecznie a Komisja Kultury i Oświaty Rady Gminy zamiast zastanowić się jak je najlepiej wykorzystać, przegłosowała, pomimo sprzeciwu radnego z Międzyrzecza, postawiony przez Wójta wniosek, by bez konsultacji z właścicielem tego sprzętu przenieść go w inne miejsce, w praktyce likwidując utworzoną dla młodzieży pracownię komputerową w GOK-u. Wójta i radnych nie zainteresował fakt, że poprzez społeczną działalność zebraliśmy pełną kwotę na zapłacenie instruktora informatyki, by przeprowadzić bezpłatny kurs komputerowy dla naszych mieszkańców. Dążąc do likwidacji pracowni komputerowej samorząd niweczy wysiłek społeczny, zniechęca do działania, występuje przeciw własnym mieszkańcom.


Z dalszej perspektywy

Działalność społeczną w Międzyrzeczu, w której również uczestniczymy dostrzegają inni. W 2007 roku wspólnie z Międzyrzeczem Dolnym realizowaliśmy ciekawy grant „Rzeczpospolitej Internetowej”, w ostatnich tygodniach Starosta i Przewodniczący Rady Powiatu Bielskiego przekazali wyróżnienie za prowadzoną działalność kulturalną i społeczną dla utworzonego zaledwie kilka miesięcy temu Stowarzyszenia Przyjaciół Międzyrzecza. To wyróżnienie za realną działalność. Nie taką, o której pisze osiemnastu radnych, że nasza gmina „plasuje się w czołówce gmin w Polsce”. Powoływanie się na ranking, w którym gmina Jasienica jest szósta w Polsce, a w którym wysoką pozycję można otrzymać za rzeczy mało istotne, takie jak założenie konta e-mail, za narysowanie mapki z nieistniejącymi ścieżkami rowerowymi, za parę słów w obcym języku na stronie internetowej (patrz artykuł „6 miejsce Jasienicy, 104 Jaworza w rankingu powiatów”, Region nr 2/2009) nie jest zbyt poważne. Nie ma żadnych podstaw by tego typu rankingi wykorzystywać do uzasadnienia tezy, że gmina jest dobrze zarządzana. O tym, że nasza gmina do końca 2007 roku zajmowała 1018 miejsce w Polsce w pozyskiwaniu środków pozabudżetowych, radni nie piszą,


Słaby punkt – rzetelność

W artykule osiemnastu radnych jest wiele nieprawdziwych sformułowań, pomieszania faktów. W efekcie jest on bardzo nieobiektywny. Przykład: w swoim piśmie radni piszą, że „na następnej komisji radni zgłaszają, że podany przez niego (czyli Przewodniczącego Komisji) wynik nie odzwierciedla głosowania, bo jeden z radnych przedstawia, że też był przeciw i wynik głosowania był inny.  Na to Pan Mroczko stwierdza, to w takim razie ja to poprawię, jeden z radnych stawia wniosek, że trzeba powtórzyć głosowanie …”. Trudno o większe nagromadzenie nieprawdy w dwóch zdaniach. W związku z tym, że sprawa nie jest błaha, warto ją wyjaśnić. Podczas wizji lokalnej na Prochowni w Międzyrzeczu Górnym miało miejsce głosowanie nad opracowaniem Lokalnego Programu Rewitalizacji Gminy Jasienica. Po głosowaniu Przewodniczący Komisji przedstawił jego wynik: 8 głosów „za” opracowaniem planu, 2 radnych wstrzymało się od głosu. Nikt nie wniósł zastrzeżeń do tego wyniku. Zgodnie z obowiązującymi przepisami z wizji został sporządzony protokół, w którym zapisano powyższy wynik. Radni mają prawo zgłaszać uwagi do protokołu podczas kolejnego posiedzenia komisji. W tym też trybie jeden z radnych zgłosił uwagę, że jego głos został źle policzony, gdyż podczas głosowania wstrzymał się od głosu a jego głos został zaliczony jako głos „za”. Komisja, składająca się z 7 radnych, zgłoszoną uwagę miała prawo przyjąć lub odrzucić. Po dyskusji komisja w głosowaniu jawnym wniosek radnego przyjęła i zaproponowała zmianę wyniku głosowania na 7 „za” i 3 „wstrzymujących się”.  Warto zauważyć, że zgłoszona uwaga nie miała żadnego wpływu na efekt głosowania – w głosowaniu radni opowiedzieli się za opracowaniem planu rewitalizacji gminy. Mimo, że głosowanie miało miejsce w połowie października 2008, do tej pory Wójt nie zastosował się do  zalecenia dwóch komisji i opracowania planu rewitalizacji gminy nie zlecił. Cytaty „jeden z radnych przedstawia, że też był przeciw”, mimo, że jak wykazaliśmy, było inaczej oraz „to w takim razie ja to poprawię” mimo, że to komisja w głosowaniu postanowiła dokonać korekty  jego wyniku dowodzą, że radni nie mają podstawowej wiedzy o przebiegu tych zdarzeń, albo bez czytania podpisali tekst artykułu. Naszym zdaniem przekazali opinii publicznej  nieprawdę.


Nieprawidłowości

    Osiemnastu radnych twierdzi, że skoro zdecydowana większość radnych poparła budżet na rok 2009, to nie można mówić, że w naszej gminie występują nieprawidłowości i złe praktyki. To tak samo jakby powiedzieć, że skoro radni przekazali 200 000 zł na remont elewacji szkoły w Jasienicy, to na pewno jest ona w dużo gorszym stanie niż elewacje szkół w Iłownicy i Międzyrzeczu… Jak jest naprawdę, każdy może sprawdzić.
Szkoda, że w swoim artykule osiemnastu radnych nie zajęło się rzeczywistymi  nieprawidłowościami i złymi praktykami występującymi w działaniu samorządu

Kilka przykładów na poparcie tej tezy:

- odrzucenie przez radnych komisji budżetowej w głosowaniu wniosku o podjęcie dyskusji nad rozwojem gminy,

- wykonywanie przez wójta czynności zastrzeżonych dla radnych, takich jak prowadzenie obrad komisji rady gminy i poddawanie wniosków pod głosowanie. W systemie demokratycznym  władza wykonawcza nie może wykonywać czynności zastrzeżonych dla władzy uchwałodawczej,

- przedstawianie radnym istotnych dla budżetu gminy uchwał tuż przed sesją, a czasem nawet w jej trakcie. Styczniowa sesja jest tego dobrym przykładem – bez dotrzymania gwarantowanego prawem 7-dniowego terminu na zapoznanie się radnych z materiałami przyjęto uchwały zmieniające budżet na łączną kwotę ponad 8 mln zł.

- pomijanie przez wójta komisji problemowych rady gminy w procesie podejmowania decyzji. Przykład – niedawno do programu RPO kierowane były dwa wnioski z zakresu lokalnej infrastruktury sportowej – budowy boiska i hali sportowej w Mazańcowicach oraz boiska w Międzyrzeczu. Wójt nie przekazał na ten temat żadnych informacji ani Komisji Sportu i Zdrowia, która swoje posiedzenie miała zaledwie dzień przed sesją, ani komisji ds. UE.

- świadoma rezygnacja z możliwości pozyskania środków pozabudżetowych. Przykład – usunięcie z wniosku do unijnego programu RPO, dotyczącego zagospodarowania otoczenia „Chaty Międzyrzecze” części dotyczącej budowy kuchni, sanitariatów oraz pokoi gościnnych a pozostawienie mniej istotnych elementów -  budowy alejek i skansenu. Zamiast szansy na pozyskanie ok. 2 000 000 zł przy udziale własnym gminy ok. 300 000 zł złożony został wniosek za 1/3 tej kwoty. Na ostatniej sesji  radny Andrzej Szimke zarzucił, że remontujemy starą stodołę za 613 000 zł a nie popieramy budowy chodnika w Jasienicy. Nie taki był nasz wniosek, wystarczy przeczytać interpelację w tej sprawie.  Na razie w otoczeniu „chatki” nic nie remontujemy, czekamy na rozstrzygnięcie konkursu unijnego. Na jego otrzymanie mamy 10% szans, a gdyby tak się stało, udział budżetu gminy wyniósłby tylko ok. 90 000 zł. Zaś co do chodnika w Jasienicy, będzie zrealizowany w całości ze środków budżetu gminy. Biorąc pod uwagę fakt, że Jasienica już teraz absorbuje bardzo znaczne środki z budżetu gminy uważamy, że pierwszeństwo w tym przypadku mają mniejsze sołectwa naszej gminy, którym znacznie trudniej jest realizować takie inwestycje.

- podczas posiedzenia komisji rady gminy, Przewodniczący Rady publicznie oskarżył prezesa jednej z firm o brak zgody na umiejscowienie przepompowni ścieków na terenie należącym do tej firmy. Gdy pomówiona osoba w formie pisemnej zaprzeczyła słowom Przewodniczącego, wyparł się on publicznie   wcześniej wypowiedzianych słów. Kilka cytatów:
Jerzy Czudek, 2 grudnia: „z tego co się orientuję ani Pan Prezes W. ani pan B. nie wyrazili zgody na budowę przepompowni na swoim terenie”.
Wójt, 2 grudnia: „jak nie ma tej zgody to może się okazać, że tego programu nie da się zrealizować”
Pismo Prezesa W. do Przewodniczącego Rady, 3 grudnia: „Nikt i nigdy nie zwracał się do Zarządu spółki o udostępnienie parceli dla tej inwestycji”.
Jerzy Czudek, 16 grudnia: „czy ja powiedziałem, że W. nie wyraził zgody?” I dalej: „Do tego pisma ja się nie będę odnosił”.
Czy nie należy to do jego obowiązków? Szczególnie w sytuacji, gdy to właśnie Przewodniczącemu Rady powinno najbardziej zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy?


Polemika i kłótnia to nie to samo

W swoim artykule osiemnastu radnych stwierdza, że za wszelką cenę staramy się skłócić Radę Gminy. Wbrew zawartym w artykule oskarżeniom działamy na rzecz rozwoju całej gminy. W oparciu o nasze postulaty Rada zwiększyła środki  finansowe dla Grodźca i Bielowicka  na 2009 r. do 100 zł na mieszkańca, zmniejszyła wstępnie zaproponowaną wysokość podatku od środków transportu. Jesteśmy jednymi z nielicznych, którzy składają wnioski dotyczące innych sołectw (wodociągowanie Grodźca i Bielowicka, kanalizacja Grodźca, działania na rzecz budowy kompleksu sportowego przy Gimnazjum w Mazańcowicach,  wsparcie dla budowy chodników w małych sołectwach, poprawa komunikacji publicznej), a mimo to nie znajdujemy zrozumienia u ich przedstawicieli w Radzie. Uważamy, że trzeba rozróżniać kłótnię od polemiki, repliki, prawa do obrony godności własnej i reprezentowanych przez siebie wyborców oraz rzetelnego i uczciwego obradowania. Alternatywą jest zgoda na przedmiotowe traktowanie Rady, marginalizacja komisji rady gminy w podejmowaniu decyzji i cytowane w artykule akceptowanie „woli jednej osoby”.
Czy „zabawą w samorząd,” „wymyślaniem różnych historyjek”, „brakiem odpowiedzialności za życie i przyszłość naszego społeczeństwa”, „przerostem własnego ego” była nasza prośba o uwzględnienie w budżecie na 2009 rok wiedzy o  zbliżającym się kryzysie i możliwych mniejszych wpływach do budżetu, nawoływanie do znaczącego wzrostu nakładów na budowę kanalizacji i wodociągów, koncentracji środków finansowych dla pozyskania dofinansowania zewnętrznego, przestrzeganie przed groźbą nadmiernego zadłużeniem gminy dla naszych następców? Czas już weryfikuje nasze obawy.


Potrzeba dialogu

Cały czas mamy nadzieję na podjęcie rzeczywistego dialogu – w każdej formie, w każdym czasie i na każdy temat. Mieliśmy nadzieję na merytoryczną dyskusję na Forum Samorządowym Międzyrzecza. Na pisemną prośbę wójta na stronie internetowej Międzyrzecza został udostępniony osobny rozdział, w którym gospodarz naszej gminy może się swobodnie  wypowiadać. Mieszkańcy cały czas czekają, co Wójt i inni Radni mają im do powiedzenia. Cały czas mamy nadzieję na dialog na forum Rady Gminy. Pragniemy, by w miejsce argumentu siły zacząć stosować siłę argumentów.
Na koniec proponujemy wspólne zastanowienie się nad słowami modlitwy Matki Teresy z Kalkuty:

Ludzie są nieracjonalni, egocentryczni.
Nieważne - kochaj ich.
        Jeśli czynisz dobro, przypiszą ci ukryte egoistyczne cele.
        Nieważne - czyń dobro.
Jeśli będziesz realizować swoje cele, spotkasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych  wrogów.
Nieważne - realizuj je.
        Dobro, które uczyniłeś, zostanie jutro zapomniane.
        Nieważne - czyń dobro.
Uczciwość i szczerość uczynią cie bezbronnym.
Nieważne - bądź szczery i uczciwy.
        To, co budowałeś przez lata może być zniszczone w jednej chwili.
        Nieważne - buduj.
Jeśli pomożesz ludziom, będą urażeni.
Nieważne - pomagaj im.
        Jeśli służąc światu dasz z siebie wszystko, potraktuje cię kopniakiem.
        Nieważne - dawaj z siebie wszystko.

Offline

 

#2 2009-02-15 12:28:34

Jacek
bywalec
Zarejestrowany: 2007-07-09
Posty: 184

Re: Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

Rada Gminy i Wójt złożyli przysięgę wiedząc, że nie poniosą za to żadnej odpowiedzialności, nie chcą promocji własnych osób, ani zysku większego niż diety. Chcą świętego spokoju, czego nie pragną Radni Tomasz Osuch i Leszek Mroczko.  Obaj panowie z Międzyrzecza starają się przekazać fakty dotyczące mieszkańców gminy, poruszając tematy skrzętnie skrywane przez Wójta i jego popleczników. Niechcący wzbudzili litość wśród ludzi, których zaskoczyła sytuacja Rady, nic nie mogącej i bezradnej. Panowie Radni z Międzyrzecza nie opisują swoich sukcesów, co udało im się zrobić dla sołectwa czy gminy. Może to skromność, a może pozostali nie pozwalają im niczego osiągnąć, może złośliwie, a może ze strachu... Mniemam że dowiemy się tego, najpóźniej za dwa lata. Panowie Radni z Międzyrzecza pokazują ludziom wykresy, opinie i fakty, których nie są w stanie pozostali podważyć. Nawet nie próbują. Dlaczego?
Ogólnie rzecz ujmując, przedstawione przez Radnych z Międzyrzecza informacje pozwalają określić jak wielki jest przerost formy nad sztuką, gdzie formę tworzy Wójt, a sztuką stała się prymitywna wegetacja.
Może większość Radnych, ta zdecydowana większość, powinna chociaż spróbować pobawić się w samorząd, spróbować podejmować decyzje podczas zabawy, by dowiedzieć się że to nie jest trudne. Dzięki takiej zabawie mogą się czegoś dowiedzieć, nauczyć, zrozumieć że mogą zabrać głos wyrażając własną opinię i że nie są to bzdury, że to Rada ma decydować.
Kiedy już Radni nauczą się tego i owego, może spostrzegą co to jest odpowiedzialność za życie i przyszłość społeczeństwa, które zaufało im przedwcześnie. Zawsze można próbować naprawiać błędy, zawsze uda się jakieś naprawić.
Dlatego ludzie nie powinni zgodzić się na takie praktyki, jakie stosowane są w gminie i tak jak panowie Radni z Międzyrzecza być kategorycznie przeciw!
Jest takie przysłowie: „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz”, a my bierzmy przykład z tych, którzy chcą by inni spali wygodnie.

Ostatnio edytowany przez/Last edit Jacek (2009-02-15 12:32:04)

Offline

 

#3 2009-02-16 09:51:42

wilo
Gość/Guest

Re: Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

Witam, jestem Wilo. Przeczytałem artykuł w gazecie i odpowiedź radnych z Międzyrzecza. Jestem mocno wzburzony, jak mogli takie coś dać do gazety. I jeszcze się podpisać. To się nie nadaje nawet jako anonim. Ludzie, co wy wyrabiacie, co my mamy teraz o was myśleć. A radnych z Międzyrzecza pozdrawiam, chociaż wątpię czy jesteście w dwójkę w stanie coś uzyskać. To jak byście walczyli z góra lodową.

 

#4 2009-02-17 17:35:37

jasiu
Gość/Guest

Re: Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

Panowie  Radni Mroczko i Osuch w swej polemice z pismem osiemnastu radnych powołują się na doskonały zresztą film " Dwunastu gniewnych ludzi ", ja pragnę
podzielić się wrażeniami po obejrzeniu wczorajszego spektaklu Teatru Telewizji
"Wróg Ludu" H. Ibsena. Nie wiem czy to Ibsen był prorokiem, czy władze naszej gminy wzorują się na postawach bohaterów tej sztuki, ale na pewno  autorowi można pozazdrościć doskonałej analizy psychologicznej "Władzy" i jej popleczników w małym miasteczku. W sztuce tej padają doskonale charakteryzujące naszą Radę Gminy na czele z Panem Wójtem słowa , że " większość ma władzę, ale racja jest zawsze po stronie mniejszości", Panowie Radni z Międzyrzecza jesteśy z Wami, bo RACJA JEST PO WASZEJ STRONIE, a pozostałym Radnym polecam lekturę H. Ibsena, jeżeli oczywiście znajdą czas, może Państwo coś zrozumiecie.

Ostatnio edytowany przez/Last edit jasiu (2009-02-17 17:36:46)

 

#5 2009-02-17 20:56:23

LeM
Administrator
Od/From: Międzyrzecze
Zarejestrowany: 2007-06-18
Posty: 1485

Re: Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

Dzięki za włączenie się w dyskusję.

Drogi Wilo, napisałeś, że walczymy z górą lodową. To nie do końca tak jest. Walka jest wtedy, gdy ktoś chce usunąć przeciwnika z jego pozycji, by samemu je zająć. My nie aspirujemy na zajmowane przez kogoś innego stanowiska czy funkcje, nie chcemy nikogo z niczego "wygryźć", to nas nie interesuje.
Staramy się najlepiej jak umiemy wykonywać swoje funkcje, nie możemy jednak pozwolić, by różnymi metodami, na opis których nie czas teraz, ktoś usiłował ograniczyć nasze uprawnienia, zmuszał do milczenia lub działania wbrew naszemu sumieniu, naszym przekonaniom, a przede wszystkim interesom mieszkańców, za które jesteśmy odpowiedzialni.
Mamy pełną świadomość, że poszliśmy trudną ścieżką, czas pokaże, jaki będzie efekt. Pewne jest jedno, już teraz widzimy, że świadomość bycia obserwowanym przez opinię publiczną daje dobre rezultaty. Dzięki Wilo za głos w dyskusji.

Drogi Jasiu, powołałeś się na dramat Ibsena. Kiedyś czytałem tę książkę, niestety wczorajszej sztuki nie oglądałem. Z tego co pamiętam, fabuła dotyczyła ochrony ludzi przez zakażonym źródłem i samotna walka jednego człowieka, który ryzykując konflikt z władzą chciał obronić ludzi przed zakażeniem.

Kwestia racji większości i racji mniejszości wcale nie jest taka prosta. Według mnie w demokracji racja stoi po stronie większości. Jest tylko jeden warunek – w demokracji do racji dochodzi się  przez argumenty, czytelne zasady i kompromis. Koniecznie trzeba rozróżnić tego rodzaju postępowanie od dwojakiego rodzaju zachowań:
- autorytarnych, a więc takich, gdy władza świadoma swojej siły i bezwzględnej większości zaczyna stosować mechanizmy quasi-demokratyczne lub wręcz niedemokratyczne, ukrywając to jednocześnie przed opinią publiczną,
- anarchistycznych, które negują decyzje wydane przez demokratyczne gremia i starają się występować niezgodnie z prawem przeciw nim.
Według mnie obie formy zachowań są naganne.

Wracając do naszej sytuacji. Na przykład w dwójkę zagłosowaliśmy przeciw przyjęciu budżetu na rok 2009, to jednak wcale nie oznacza, że negujemy jego prawomocność.
Zanim zagłosowaliśmy przeciw, przedstawiliśmy bardzo szczegółowo swoje obiekcje, zadaliśmy wiele pytań, postawiliśmy wiele wniosków. W odpowiedzi nikt nie próbował podjąć merytorycznej dyskusji, a wnioski po prostu przegłosowano. O tym, że w trakcie naszego uzasadnienia radni wychodzili z sali na znak protestu przeciw zabieraniu przez nas głosu nie chcę się rozpisywać, było to po prostu niesmaczne.

Nie wiem, czy oglądałeś filmik z sesji, opublikowany na stronie Regionu (www.region.info.pl). Jest tam taki epizod, gdy radny Tomasz Osuch składa wniosek o oddzielne głosowanie korekty budżetu, tak by można było zgodnie z własnym sumieniem zagłosować w kwestii adaptacji szkoły na przedszkole a oddzielnie zagłosować w kwestii budowy chodnika. Każde z tych zadań to kilkaset tysięcy złotych, a więc sporo.
Po złożeniu wniosku Przewodniczący w ogóle nie zaproponował dyskusji. W ten sposób uniemożliwił poparcie wniosku przez innych radnych, uniemożliwił też złożenie kontrwniosków. Nie dając szans na dyskusję, na merytoryczne argumenty, przede wszystkim uniemożliwił mieszkańcom ocenę pracy swoich radnych. Zostaliśmy potraktowani jako maszynka do głosowania. Gdyby była możliwość dyskusji, wynik może byłby ten sam, ale może kilka minut rozmowy pozwoliłoby dotrzeć z argumentami do większości. A przy tym mieszkańcy wiedzieliby jakie argumenty zdecydowały o takim a nie innym wyniku głosowania.

Zauważ, że mająca tak olbrzymią większość Rada Gminy nie chce dyskusji. Z reguły po prostu przyjmuje to, co zostało wcześniej zaproponowane. Według mnie powód jest prozaiczny – w dyskusji trzeba mieć konkretne argumenty, umieć dokonać analizy faktów, liczb, wykresów, tabel. Do wzięcia udziału w merytorycznej dyskusji trzeba też dobrze się przygotować. Prościej jest po prostu podnieść rękę. A co z tego podniesienia ręki wynika, niech się martwią inni …

Leszek Mroczko

Offline

 

#6 2009-02-18 09:47:12

LeM
Administrator
Od/From: Międzyrzecze
Zarejestrowany: 2007-06-18
Posty: 1485

Re: Racje mniejszości - odpowiedź na pismo 18 radnych gminy Jasienica

Jacek napisał:

Rada Gminy ...  nie chcą promocji własnych osób ...  Chcą świętego spokoju ...

Drogi Jacku, w swoim komentarzu poruszyłeś wiele kwestii, pozwól, że odniosę się tylko do tej jednej. W artykule 18 radnych przewija się teza, że to co robimy, wynika z chęci promocji własnych osób. Zastanawiałem się ostatnio, z czego wynika taka opinia.

Prawdą jest, że w gminie Jasienica wykształcił się taki, dziwny dla mnie obyczaj, że tylko Wójt publicznie prezentuje swoje stanowisko, pozostała cześć samorządu działa jak gdyby „w ukryciu”. Jestem radnym od 6 lat, w tym czasie nie przypominam sobie choćby jednego dłuższego wywiadu, którego udzieliłby Przewodniczący Rady lub jej Wiceprzewodniczący.
Według mnie zarówno Wójt jak i radni powinni publicznie prezentować swoje opinie.

Pamiętam, jak kilkanaście miesięcy temu udzieliłem wywiadu do „Regionu”, fakt ten bardzo się w gminie nie spodobał, wtedy po raz pierwszy usłyszałem o „promocji własnej”. Dla mnie kontakt z prasą, dziennikarzami jest czymś bardzo normalnym. W swoim życiu napisałem wiele artykułów prasowych, udzielałem też różnych wywiadów. Sposób podejścia do tych spraw w naszej gminie jest dla mnie niezrozumiały.

Według mnie radni mają nie tylko przywilej ale przede wszystkim obowiązek publicznego zabierania głosu. To najlepszy sposób, by mieszkańcy mogli zweryfikować swój wybór. Zgodnie z przepisami, przez cztery lata radny jest osobą niezależną, w swoich działaniach nie jest nawet związany z opinią wyborców. W ten sposób działa całkowicie niezależnie. Przynajmniej teoretycznie. Zauważ, że radnemu nie jest udzielane absolutorium, jedyny moment realnej weryfikacji to kolejne wybory, o ile do nich stanie.

Muszę przyznać, że praca radnego w naszej gminie jest dość spokojna. Generalnie decyzje są podejmowane przez kogo innego, rolą radnego jest je bez dyskusji zaakceptować. Praca komisji polega na tym, że na komisjach problemowych dyskutuje się o sprawach drugorzędnych, realne decyzje podejmuje wójt, który dodatkowo „przepuszcza” je przez komisję budżetową, traktując ją jako swego rodzaju „parawan”. Gdy później kierowane są do Wójta pytania o decyzje w konkretnych sprawach, z reguły pada odpowiedź typu „dyskutowaliśmy o tym na Komisji Budżetowej”. Wskazuje ona, że to radni podjęli decyzje a Wójt je tylko wykonuje...

Jednym z powodów obecnej, „nerwowej” sytuacji jest to, że na posiedzeniach komisji budżetowej wielokrotnie domagałem się realnej dyskusji w istotnych kwestiach. Bardzo często miałem wrażenie, że posiedzenia są „wyreżyserowane”, decyzje dawno podjęte, a rolą komisji jest tylko ich przegłosowanie. Najlepiej bez dyskusji.

Na potwierdzenie moich słów mogę pokazać Ci protokoły z posiedzeń tej komisji, mam je za dwie kadencje. Często posiedzenia trwające kilka godzin były zaprotokołowane na jednej stronie papieru.

Serdecznie pozdrawiam,

Leszek Mroczko

Offline

 

Stopka forum/Board footer

Powered by PunBB
© miedzyrzecze.org.pl